niedziela, 22 lutego 2015

11. One Ok Rock - 35xxxv ~

Tak dokładnie to dziś jeszcze z innej beczki niż ostatnio xD A mianowicie recenzja nowego albumu One Ok Rock, jakie są moje odczucia co do niej i w ogóle a więc Zapraszam ;)


Wykonawca: One Ok Rock
Premiera: 11 luty 2015
Gatunek : rock, j-rock


Co mogę o niej powiedzieć ... Na pewno to że okładka całkowicie do mnie nie przemawia i po prostu mi się nie podoba. Jest nawet dość wyraźnie przedstawiona graficznie nazwa albumu 35xxxv. No ale tak czy tak jak dla mnie jest no... nudna. W porównaniu z poprzednim albumem no nie wyszedł najlepiej. Poprzedni album ( Jinsei x Boku = ) -->

Nie zważając już na tą okładkę i tak najważniejsze są utwory, a w tym albumie podobają mi się wszystkie, dosłownie. Dwanaście wspaniałych utworów + intro. Porównując znów do poprzedniego albumu tym razem 35xxxv wypadł nawet lepiej. Może w JinseixBoku= były takie hity jak "The Beginning", "Clock Strikers" czy "Deeper Deeper", lecz znajdowała się tam też zbędna piosenka, która według mnie nie pasowała całkowicie do tego albumu, a mianowicie "69", natomiast w 35xxxv nie ma żadnej piosenki, która by mnie aż tak nudziła jak tamta. Jak dla mnie jest to wspaniała płyta. No cóż kosztuje swoje tym, bardziej jeśli komuś zażyczyła by się edycja limitowana.

"Mighty Long Fall" jest utworem znajdującym się na pierwszym miejscu słuchanych w ostatnich tygodniach piosenek One Ok Rock oraz został wykorzystany w filmie Rurōni Kenshin: Kyoto Inferno, natomiast piosenka "Heratache" ukazała się w filmie Rurouni Kenshin: The Legend Ends .

Utwóry:
  1. 35xxxv                                              - 1:42
  2. Take Me To The Top                        - 3:16
  3. Cry Out                                             - 3:48
  4. Suddenly                                            - 3:03
  5. Mighty Long Fall                                - 4:03
  6. Heartache                                          - 4:25
  7. Memories                                          - 3:22
  8. Decision                                            - 3:45
  9. Paper Planes ft. Kellin Quinn              - 3:21
  10. Good Goodbey                                 - 3:46
  11. One by One                                      - 3:38
  12. Stuck in The Middle                          - 3:33
  13. Fight The Night                                 - 4:16




wtorek, 10 lutego 2015

10. Naruto ~

Dziś trochę specyficzniej, choć planowo to miała się ukazać recenzja jakiegoś anime lub filmu, no ale wyszło inaczej xD Z okazji 10 notki ( no tak na prawdę 11, lecz "początek" się nie liczy ) postanowiłam zrecenzować serie którą wiele osób na pewno zna, nawet osoby które niezbyt wtajemniczone są w mangę i anime. Dla wielu możne być to znienawidzona seria, a dla innych nie. Co do niej są strasznie podzielone opinie, lecz dla mnie znaczy moje dzieciństwo.

Autor: Masashi Kishimoto
Wydawnictwo: J.P.F

Naruto, seria licząca sobie lata pracy, dzieło Kishimoto zakończyła się na początku listopada 2014 roku - 72 tomy - 700 rozdziałów + specjale. No było by co opowiadać, gdybym dokładnie chciałam opisać fabułę i przygody tytułowego bohatera.

Co można o nim opowiedzieć... był ciężkim dzieckiem wychowywanym bez rodziców, wygłupiał się, błaznował tylko po to by zwrócić na siebie uwagę, lecz również ciężko trenował, by pokazać, że nie jest tylko ciemną masą. Powoli staje się coraz silniejszy, nawet zdobywa przyjaciół. Mimo wszystko dużo ludzi go unika, ignoruje, wręcz boi się go i wytyka palcami. Dlaczego? Ponieważ parę lat wcześniej, gdy Naruto dopiero co się narodził, wioskę zaatakował Kyuubi, dziewięcio-ogoniasty lis, mogący zabić i zniszczyć doszczętnie cała wioskę. By ją uratować zapieczętowano go własnie w ciele tego nowo narodzonego dziecka. Dlatego właśnie był traktowany przez wszystkich jak potwór. Naruto jednak nie poddawał się i pokazywał coraz bardziej swoją siłę i przyjacielską aurę która się wokół niego unosiła. Nawet znalazła się dziewczyna, która kochała go z całego serca.
Sakura - przyjaciółka z drużyny na początku nie pokazywała się w najlepszym świetle. Całkowicie oślepiona i zauroczona Sasuke, raniła bez przerwy Naruto, a gdy przyszedł czas na walkę, to tylko użalała się nad sobą, że nie potrafi nic zdziałać i im tylko przeszkadza. Z czasem jednak rozum jej wraca i staje się, no po prostu lepszą postacią ( mimo wszystko wiele osób nie przekonało się do niej do końca serii)
Sasuke - na początku jakby był w wiecznym emo stanie, drwił z Naruto, z którym był wspólnie w drużynie. Dążył by być silnym tylko dlatego, by zemścić się na bracie i odbudować swój klan. Po czasie zauważa, że jego przyjaciel z drużyny staje się coraz silniejszy i jest coraz bardziej świadom tego, że za niedługo go przegoni, co mu się strasznie nie podoba.

Moje ogólne odczucia są takie, że mimo wielu kłótni między Naruto i Sasuke wierzyłam że kiedyś będą potrafili żyć w zgodzie. Kochałam obydwie te postacie, mimo odwalonych przez Sasuke akcji za co można by go normalnie iahdipahdi nie wiem co. Mimo wszystko moją najnaj ulubieńszą postacią jest Gaara bez jakiś głębszych powodów xD Po prostu go lubię.

Do dziś wspominam momenty przy których ryczałam jak wariatka i nie potrafiłam się powstrzymać, by obejrzeć to jeszcze raz. Były również momenty w który płacz nie był wywołany wzruszającymi scenami, lecz śmiesznymi. Nawet mogę powiedzieć tyle, że jeśli to tylko manga, to wyniosłam z niej to, by się nigdy nie poddawać, by iść dalej nie patrząc wstecz i dawać z siebie jak najwięcej i właśnie w momentach, gdy miałam totalną załamkę myślałam o tym, że użalając się nic nie osiągniemy. Możecie mnie nawet uznać za idiotkę, lecz ta manga dodała mi otuchy w wielu sytuacjach.

No cóż, nic jednak nie może trwać wiecznie. Dobro, sens, i cały ogólny system jakim kierowała się ta manga upadła prawie na samym końcu, a ostatni arc który był najdłuższy jaki kiedykolwiek widziałam, był już wymuszony i autor (niestety stwierdzam z przykrością) poleciał na kasę.Ostatni arc był demny i nudny. Powyjaśniało się tam wiele rzeczy, były również i dobre momenty z których się cieszyłam ogromnie, lecz wszystko to było przedłużane i zaplanowane na chamca. Oceniając na podstawie tych ostatnich akcji dałabym 2/10 . No ale ten arc jeden to nie cała manga, co do dwóch ostatnich rozdziałów czyli całkowitej już końcówki, byłam bardziej usatysfakcjonowana. Za cała serie natomiast daję ocenę 9/10 ponieważ znaczy dla mnie na prawdę wiele, uroniłam przy niej ogrom łez oraz jestem pewna, że nie raz jeszcze do niej wrócę z wielką radością  xD Wiem, że to trochę dużo - jednak te 72 tomy po ok.200 stron, lecz zachęcam do tego każdego, szczególnie jeśli miło wspominacie ją z dzieciństwa xD Anime jest dokładnym odzwierciedleniem całego Naruto ( nie licząc zbędnych filerów) więc tak samo polecam ^^