czwartek, 26 marca 2015

15. Dance in the Vampite Bund ~

Autor: Nozomo Taki
Wydawnictwo japońskie: Media Factory
Grupa skalnacynja: Hayate

Dance in the Vampire Bund jak sama nazwa wskazuje jest o wampirach xD choć ściślej o jednej Minie Tepes, która jest obecną władczynią wampirów. Planowałam ją czytać stosunkowo dawno, lecz dopiero niedawno znalazłam na nią czas. Seria ma 14 tomów i jest już serią zakończoną. Niestety, nie została wydana jeszcze w Polsce natomiast mamy możliwość przeczytania jej dzięki grupie skalnacyjnej Hayate. A tak wracając do Horimiya, której recenzję wstawiłam w 12. notce, wydawnictwo Waneko wyda w Polsce więc długo czekać nie musiałam :D

Na początku poznajemy Akire Kaburagi, w momencie gdy daje kosza dziewczynie, która... cóż była jego przyjaciółką i darzyła

go wielkim uczuciem. Ona również wiele dla niego znaczyła, lecz mimo to nie chciał i nie mógł z nią być, miał ku temu powody. Zaraz po wyjściu z szkoły zastaje kobietę przy samochodzie, która, pytając się go czy to on, mówi,że księżniczka go oczekuje. On nic tym nie zdziwiony jedzie do wielkiej posiadłości w której, przy drzwiach wejściowych czeka jego ojciec. Co najdziwniejsze, Mina Tepes przyjechała do Japonii specjalnie dla niego, bo w ten dzień .... własnie kończy siedemnaste urodziny. Tak... To dlatego Królowa wampirów pofatygowała się przyjazdem dla niego. No ale nie było to też takie całkowicie przypadkowe. Wraz z tym dniem miał się stać jej sługą, jakby głównym, który będzie zawsze czuwał przy jej boku. Nasz Akira jest członkiem Klanu Ziemi, od wieków wierny Minie. Wraz z ojcem kierują się do głównej sali i wchodząc tam prze oblicze młodej kobiety w ciemnych włosach ojciec oddaje pokłon, lecz on nie. Słudzy wokół, którzy byli świadkami tego wydarzenia, byli oburzeni i zaczęli na niego krzyczeć. Mimo obelg i złego spojrzenia ojca stoi dalej wyluzowany, odpowiadając na zapytanie czy będzie jej zawsze wierny "nie". Sale aż poruszyło. W tym samym momencie mówi, że to nie księżniczka, a za nim pojawiła się małą dziewczynka. Tak to ona była królową i była o wiele starsza niż wygląda. Tak zaczyna się przygoda naszych bohaterów. Co najlepsze obydwoje zwracają się do siebie jak przyjaciele, bo jak później się dowiadujemy znali się za dziecka i od zawsze było mu przeznaczone to stanowisko. Dodatkowo po zachowaniu Miny od razu możemy poznać, że uczucia jakimi go darzy nie są na poziomie przyjaciół, lecz czegoś więcej. Władczyni mimo wszystko nie ma bezpiecznego życia i już parę minut późnej posiadłość zostaje atakowana, a ona wykorzystując tą sytuację wystawia Akire na próbę, czy naprawdę jest jej wierny. Kolejnym powodem, jak się później okazało, przyjazdu do Japonii był "Bund" sztuczna wyspa, którą wykupiła od władz rozbudowała i w której ma zamiar stworzyć osobne państwo dla wampirów. Miejsce gdzie wszystkie będą mogli się spotkać razem. Oczywiście spotyka się z sprzeciwami z wszystkich możliwych stron, mimo tego nie poddaje się.

Często tok myślenia Miny jest dla nas bardzo tajemniczy ciężko jest przewidzieć jakie podejmie decyzję. Na dodatek dużą rolę w tej mandze odgrywa polityka, władze różnych państw oraz wampirów. Ukazuje nam również do jakich przestępstw dopuszczą się niektórzy, by przeszkodzić księżniczce.

Kreska nie jest za ładna. Jest według mnie trochę staromodna, lecz równocześnie podkreślająca klimat tej mangi, często dostajemy momenty walki, które w tej kresce robią na pewno lepsze wrażenie, niżeli by była przesłodzona i nie jest to manga która dostarcza nam słodkości. Momentami poważna innym razem możemy się pośmiać i nie zabraknie wątków miłosnych. Jak dla mnie pierwszy tom mi się podoba i z pewnością dokończę cała serię 7/10



wtorek, 17 marca 2015

14. Tokyo Ghoul ~


Autor: Sui Ishida
Wydawnictwo: Waneko
Ilość stron: 200

Wyróżniająca się ostatnio dość dużą sławą, wydana niedawno w Polsce, manga Tokyo Ghoul to nie taki sobie pierwszy lepszy tytuł. Osobiście nienawidzę horrorów, nie czuję satysfakcji z czytania lub oglądania czegoś obrzydliwego, strasznego, coś co po prostu nie jest normalne w przypadkach śmierci lub innych sytuacji. A ten tytuł właśnie należy do gatunków takich jak Akcja, Dramat, Fantasy, Horror, Nadprzyrodzone moce, Psychologiczny, Seinen, Tajemnica. Tak ten jeden znacznie widoczny gatunek mnie odstraszał i nie byłam zbyt przekonana na początku do tego. Jak się okazało Cholernie się pomyliłam. Ponieważ wcale nie jest to tytuł po którym mamy nieprzespane noce, lub co najgorsza zbiera nam się na wymioty. Nie! Manga ta oprócz trochę bardziej krwawych scen walki, nie jest wcale straszna i obrzydliwa, a wręcz przeciwnie jest ciekawa wciągająca i trzyma w napięciu.Na dodatek pozostałe podane wyżej gatunki kocham <3


A więc poznajemy naszego głównego bohatera Knekiego w jednej z małych kafejek. Jest dość nieśmiały i można by nawet powiedzieć, że taki ciamajdowaty xD Codziennie przychodzi do lokalu specjalnie dla jednej dziewczyny, która po prostu skradła mu serce i na dodatek za każdym razem jak tam przychodzi, czyta jakąś książkę ulubionego autora Kanekiego. Oczywiście nie zagadał do niej i tylko codziennie przez ten krótki czas pobytu, wpatruje się w nią. Pewnego dnia w końcu zdecydował się, że pokaże ją najpierw swojemu najlepszemu przyjacielowi, a następnie się z nią umówi. Parę minut później do środka wchodzi średniego wzrostu dziewczyna w okularach. Hide, przyjaciel Kanekiego obrzucił krótkim spojrzeniem dziewczynę i kładąc dłoń na jego ramieniu, mówi mu że nie ma szans, współczując mu ze tak wysoko mierzy, po czym poszedł do pracy. Nasi bohaterowie są w wieku licealnym jak co xD Nasz bohater mimo wszystko pozostał w kafejce i gdy ta przechodzi obok niego niechcący łokciem wybija mu książkę z dłoni. Przepraszając go zauważa że to ta sama książka co ona czyta i tak zaczynają ze sobą mówić. Ba nawet umawia się z nią i następnego dnia spotyka. Gdy zrobiło się ciemno wracali razem do swoich domów, lecz w miejscu gdzie mieli się rozdzielić Rize prosi go by ten odprowadził ja dalej, gdyż coraz głośniej słyszy się o morderstwach popełnionych przez ghouli. Na domiar złego wybrali drogi na skróty przez plac budowy, a to był wielki błąd Kanekiego... Dziewczyna nagle przytula się do niego i kładąc głowę na jego ramieniu, wgryza mu się tam. Przestraszony zaczyna ucieka, lecz to było na nic. Nie miał szans przeciw ghoulowi, który był kilkanaście razy mocniejszy i szybszy od niego.Chwyta go swoim Kagune ( w zależności od ghoula przybiera inną postać, u Rize wygląda jak takie ogony, albo odnóża pająka, którymi może swobodnie poruszać) i rzuca o ścianę budynku, następnie przebijając mu brzuch. Rize gotowa już w spokoju podjeść sobie naszego bohatera, nie zauważa, że rzucając nim o ścianę poruszyło się coś do góry, a szyny które tam wisiały spadły prosto na nią miażdżąc jej ciało ( na szczęście wszystko to nie jest pokazane dokładnie ). Po chwili gdy ktoś znajduje ich ciała od razu przystąpiono to ratowania i lekarze walczący o życie Kanekiego i Rize stwierdzają jej zgon, a by zmienić szybko organy, decydują się na przeszczep ich z ciała dziewczyny. W prasie zapanował chaos i kłótnie, że lekarz postąpił źle pozostawiając tak tą dziewczynę. Natomiast Kaneki zbudził się po paru dniach w szpitalu, myśląc że wszystko będzie już dobrze. Mimo jego całkowitej poprawie zdrowia, Kaneki nadal nie potrafił spojrzeć na jedzenie, smakowało mu to jakby jadł smar lub inne rzeczy niejadalne. Mimo wszystko potrafił normalnie funkcjonować. Domyślał się, że coś jest nie tak, lecz zbytnio nie zwracał na to uwagi i powrócił do swojego normalnego życia. Pewnego jednak dnia, oglądając telewizję słuchał; wykładu o ghoulach, który pożywiają się tylko ludzkim mięsem, natomiast inne dla normalnego człowieka przysmaki, dla nich to jakby jeść piasek czy nawet gorzej. Wtedy jakby zapaliła mu się lampka, ze jednak coś z nim nie tak i sięgając szybko do lodówki wyjął swoje ulubione potrawy po których jedzeniu od razu wymiotował. Mim wszystko jadł dalej, jakby mając nadzieje, ze będzie mu to smakować jak dawniej, lecz do tego nie doszło. Przeszczepiając mu organy Rize, zdominowały jego całe ciało stwarzając z niego pół Ghoula.

No cóż motyw pół człowiek pół potwór/demon/anioł jest dość częstym i na pewno nie nowym motywem przewodnim. Mimo wszystko tutaj pasuje to idealnie. Kaneki zmuszony wejść w świat Ghoula ma na sobie nawet jakby odpowiedzialność zdecydowania kto postępuje dobrze Ghoul czy Człowiek, bo tylko on żyjący normalnie w tych dwóch światach ma możliwość poznania uczuć obu ras. Poznaje trud z jakim muszą się zmagać ci ludzie, których tak wszyscy nienawidzą. Trud zdobycia pożywienia, gdyż nie każdy jak nasza Rize zjadała sobie żywe ofiary. W dalszych rozdziałach czeka nas coraz więcej akcji i jest powoli wszystko wytłumaczone jak to działa.

Co do kreski no na początku nie wywierała na mnie zachwytu, czasem wydawała mi się trochę dziwna, lecz właśnie jednocześnie doprawiała ten klimat. Podsumowując manga na prawdę godna polecenia trzymająca w napięciu. Jak dla mnie 8.5/10 a czy wam się spodoba
, przekonajcie się sami ^^

poniedziałek, 9 marca 2015

13. Kącik pytań ~ 3

Hejka ^^ Dzisiaj kolejna część "Kącika Pytań" tym razem przeprowadzona z Amelią S. :D
A więc zapraszam:

1. Co najbardziej cenisz w książkach ?
Emm.. chyba to, że potrafią wykreować człowiekowi własny obraz postrzegania świata przedstawionego w danym utworze. Każdy ma inne pomysły i to jest według mnie świetne. Powodują ćwiczenie kreatywnego patrzenia na sytuacje życiowe, a również poszerzanie zdolności językowych, takich jak poprawność ortograficzna czy szerszy zasób słownictwa przy okazji grając rolę doskonałej rozrywki.

2. Gdybyś miała wybierać żyć w świecie jednej z książek,  to jaki byś wybrała ?
Myślę, że mógłabym żyć w świecie wykreowanym przez Kelly Creagh w serii "Nevermore". Mimo, że wszystko jest tam przerażające, zaskakujące, nie dające wytchnienia głównej bohaterce, podoba mi się ten mroczny klimat na bazie poezji Edgara Allana Poe'go.  Zawsze uważałam, że mam w sobie coś z masochistki i lubię czuć wewnętrzny niepokój,  który ciągle zresztą prześladuje główną postać. Uwielbiam zagłębiać się w tajemnicze sytuacje w strasznej oprawie.

3. Zwracasz szczególną uwagę na okładki przy wyborze książki ?
Zwracam uwagę na okładkę i mimo, że nie gra jakiejś znaczącej dla mnie roli,  nie ukrywam, że pomaga mi przy wyborze nowej powieści.

4. Co najczęściej denerwuje Cię w niektórych powieściach?
Chyba najczęściej denerwuje mnie prosta fabuła, prosty romans bez barwnego pomysłu na życie bohaterów i otaczającego ich otoczenia. Czyli typowe książki dla nastolatek typu raz się kochają, kłócą, znów kochają itp.  i praktycznie to gra całą istotę książki. Jest to nużące.

5. Dziękuje za tak precyzyjne i dobrze rozbudowane odpowiedzi :D
Nie ma sprawy ^^

środa, 4 marca 2015

12. Horimiya ~

Horimiya niestety nie została wydana w Polsce, lecz to tylko kwestia czasu, gdyż jest to na prawdę wspaniała manga utrzymująca się na top listach na pierwszym miejscu popularności ^^

Autor: Hero
Wydawnictwo japońskie: Square Enix

Bardzo wysoko cenię sobie różnego rodzaju romansidła, a ten tytuł z pewnością otrzyma moje uznanie. Dlaczego? Boscy bohaterowie, tworząca się powoli więź miedzy bohaterami, kłótnie i zgody są przedstawiona naprawdę na wysokim poziomie. No wiadomo ciężko dostać jakiś drastycznych zawrotów akcji i tego typu. Jest to typowy romans no przy którym możemy się odprężyć, czasem po przeżywać sytuacje wraz z bohaterami.

Na początku zostajemy zapoznani z naszą główną bohaterką Hori dobrą uczennice liceum, mającą przyjaciółkę Yuki no i wszystko mogło by się wydawać, że ma się idealni. Mimo wszystko, czas który mogłaby spędzić z przyjaciółmi poświęca w domu, zajmuje się nim i opiekuje swoim młodszym bratem, gdy jej mama jest w pracy. Od dziecka radzi sobie ze wszystkim sama i
nie chciała, by jakikolwiek z jej znajomych widział ją pracującą jako kura domowa. Pewnego dnia Souta, brat od Hori wraca do domu z jakimś nastolatkiem, który widział jak Souta upada i kaleczy się. W ten oto sposób nasza bohaterka i nastolatek którym okazał się Miyamura, chłopak z jej klasy poznają nawzajem swoje "drugie życie". Ona popularna w szkole, jako gospodynia w domu, bez makijażu, natomiast on w szkole uważany za odludka, trzymającego się z dala od wszystkich, w okularach i średniej długości włosach. Nigdy nie odkrywa swojego ciała więcej niż tylko dłonie i twarz, nawet w lato, gdy wszyscy chodzą w krótkim rękawie, on mimo wszystko nosi długi. Wydaje się to chore i dlatego też miał reputacje dziwoląga, a tu się okazuje, że po szkole zapina swoje włosy w koński ogon ukazując swoje przeróżne kolczyki w uszach, bez okularów oraz w krótkim rękawie, który tym razem odsłonił tatuaże na jego ciele. Hori na początku nie potrafiła uwierzyć, że chłopak stojący przed nią to Miyamura. Nie chciał po prostu, by w szkole ktokolwiek, jakiś nauczyciel widział jego tatuaże i kolczyki, które zrobił sobie w okresie buntu w gimnazjum, dlatego postanowił to wszystko ukrywać. Na domiar czego Souta polubił go i poprosił by przyszedł kolejnego dnia. W ten oto sposób rozpoczyna się komiczny splot zdarzeń jaki będzie ich spotykał oraz uczucia które w Hori będą się powiększać. Nawzajem będą próbowali by nikt więcej nie dowiedział się o ich tajemnicach i byli nawet zadowoleni z tego, że tylko oni je znają. Bardzo lubię obydwie te postacie, ona nie jest jakąś przesłodzoną dziewczyną, która przy każdej sytuacji wali buraka lub jest łatwa. Natomiast on otwarty, mówi wszystko prosto z mostu i nie jest typem niedostępnego "emo" albo "macho" jakie najczęściej się spotyka w romansidłach. Z czasem poznajemy kolejne postacie, które będą równie ciekawe co główne.

Kreska jest bardzo sympatyczna, nie jest przesłodzona, dopracowana, lecz jednocześnie nie przesadzona. Mam nadzieję, że gdy wydadzą ją w Polsce otrzyma okładkę na bardzo wysokim poziomie.

Podsumowując już pierwszy rozdział mnie zaciekawił, no chyba w szczególności Miyamura którego najbardziej chyba lubię w całej serii. Liczba tomów wydanych w Japoni wynosi  6  i dalej jest kontynuowane. Mimo, że nie została wydana, dzięki grupą skanlacyjnym możemy przeczytać do 42 rozdziału, czyli jesteśmy prawie na równi z Japonią :) Z tego też względu, że mamy możliwość przeczytania jej bez wydawania jakichkolwiek kosztów tym bardziej polecam na zrelaksowanie w czasie wolnym.