wtorek, 17 marca 2015

14. Tokyo Ghoul ~


Autor: Sui Ishida
Wydawnictwo: Waneko
Ilość stron: 200

Wyróżniająca się ostatnio dość dużą sławą, wydana niedawno w Polsce, manga Tokyo Ghoul to nie taki sobie pierwszy lepszy tytuł. Osobiście nienawidzę horrorów, nie czuję satysfakcji z czytania lub oglądania czegoś obrzydliwego, strasznego, coś co po prostu nie jest normalne w przypadkach śmierci lub innych sytuacji. A ten tytuł właśnie należy do gatunków takich jak Akcja, Dramat, Fantasy, Horror, Nadprzyrodzone moce, Psychologiczny, Seinen, Tajemnica. Tak ten jeden znacznie widoczny gatunek mnie odstraszał i nie byłam zbyt przekonana na początku do tego. Jak się okazało Cholernie się pomyliłam. Ponieważ wcale nie jest to tytuł po którym mamy nieprzespane noce, lub co najgorsza zbiera nam się na wymioty. Nie! Manga ta oprócz trochę bardziej krwawych scen walki, nie jest wcale straszna i obrzydliwa, a wręcz przeciwnie jest ciekawa wciągająca i trzyma w napięciu.Na dodatek pozostałe podane wyżej gatunki kocham <3


A więc poznajemy naszego głównego bohatera Knekiego w jednej z małych kafejek. Jest dość nieśmiały i można by nawet powiedzieć, że taki ciamajdowaty xD Codziennie przychodzi do lokalu specjalnie dla jednej dziewczyny, która po prostu skradła mu serce i na dodatek za każdym razem jak tam przychodzi, czyta jakąś książkę ulubionego autora Kanekiego. Oczywiście nie zagadał do niej i tylko codziennie przez ten krótki czas pobytu, wpatruje się w nią. Pewnego dnia w końcu zdecydował się, że pokaże ją najpierw swojemu najlepszemu przyjacielowi, a następnie się z nią umówi. Parę minut później do środka wchodzi średniego wzrostu dziewczyna w okularach. Hide, przyjaciel Kanekiego obrzucił krótkim spojrzeniem dziewczynę i kładąc dłoń na jego ramieniu, mówi mu że nie ma szans, współczując mu ze tak wysoko mierzy, po czym poszedł do pracy. Nasi bohaterowie są w wieku licealnym jak co xD Nasz bohater mimo wszystko pozostał w kafejce i gdy ta przechodzi obok niego niechcący łokciem wybija mu książkę z dłoni. Przepraszając go zauważa że to ta sama książka co ona czyta i tak zaczynają ze sobą mówić. Ba nawet umawia się z nią i następnego dnia spotyka. Gdy zrobiło się ciemno wracali razem do swoich domów, lecz w miejscu gdzie mieli się rozdzielić Rize prosi go by ten odprowadził ja dalej, gdyż coraz głośniej słyszy się o morderstwach popełnionych przez ghouli. Na domiar złego wybrali drogi na skróty przez plac budowy, a to był wielki błąd Kanekiego... Dziewczyna nagle przytula się do niego i kładąc głowę na jego ramieniu, wgryza mu się tam. Przestraszony zaczyna ucieka, lecz to było na nic. Nie miał szans przeciw ghoulowi, który był kilkanaście razy mocniejszy i szybszy od niego.Chwyta go swoim Kagune ( w zależności od ghoula przybiera inną postać, u Rize wygląda jak takie ogony, albo odnóża pająka, którymi może swobodnie poruszać) i rzuca o ścianę budynku, następnie przebijając mu brzuch. Rize gotowa już w spokoju podjeść sobie naszego bohatera, nie zauważa, że rzucając nim o ścianę poruszyło się coś do góry, a szyny które tam wisiały spadły prosto na nią miażdżąc jej ciało ( na szczęście wszystko to nie jest pokazane dokładnie ). Po chwili gdy ktoś znajduje ich ciała od razu przystąpiono to ratowania i lekarze walczący o życie Kanekiego i Rize stwierdzają jej zgon, a by zmienić szybko organy, decydują się na przeszczep ich z ciała dziewczyny. W prasie zapanował chaos i kłótnie, że lekarz postąpił źle pozostawiając tak tą dziewczynę. Natomiast Kaneki zbudził się po paru dniach w szpitalu, myśląc że wszystko będzie już dobrze. Mimo jego całkowitej poprawie zdrowia, Kaneki nadal nie potrafił spojrzeć na jedzenie, smakowało mu to jakby jadł smar lub inne rzeczy niejadalne. Mimo wszystko potrafił normalnie funkcjonować. Domyślał się, że coś jest nie tak, lecz zbytnio nie zwracał na to uwagi i powrócił do swojego normalnego życia. Pewnego jednak dnia, oglądając telewizję słuchał; wykładu o ghoulach, który pożywiają się tylko ludzkim mięsem, natomiast inne dla normalnego człowieka przysmaki, dla nich to jakby jeść piasek czy nawet gorzej. Wtedy jakby zapaliła mu się lampka, ze jednak coś z nim nie tak i sięgając szybko do lodówki wyjął swoje ulubione potrawy po których jedzeniu od razu wymiotował. Mim wszystko jadł dalej, jakby mając nadzieje, ze będzie mu to smakować jak dawniej, lecz do tego nie doszło. Przeszczepiając mu organy Rize, zdominowały jego całe ciało stwarzając z niego pół Ghoula.

No cóż motyw pół człowiek pół potwór/demon/anioł jest dość częstym i na pewno nie nowym motywem przewodnim. Mimo wszystko tutaj pasuje to idealnie. Kaneki zmuszony wejść w świat Ghoula ma na sobie nawet jakby odpowiedzialność zdecydowania kto postępuje dobrze Ghoul czy Człowiek, bo tylko on żyjący normalnie w tych dwóch światach ma możliwość poznania uczuć obu ras. Poznaje trud z jakim muszą się zmagać ci ludzie, których tak wszyscy nienawidzą. Trud zdobycia pożywienia, gdyż nie każdy jak nasza Rize zjadała sobie żywe ofiary. W dalszych rozdziałach czeka nas coraz więcej akcji i jest powoli wszystko wytłumaczone jak to działa.

Co do kreski no na początku nie wywierała na mnie zachwytu, czasem wydawała mi się trochę dziwna, lecz właśnie jednocześnie doprawiała ten klimat. Podsumowując manga na prawdę godna polecenia trzymająca w napięciu. Jak dla mnie 8.5/10 a czy wam się spodoba
, przekonajcie się sami ^^

2 komentarze:

  1. Na razie jestem tylko po obejrzeniu anime, ale na 100% sięgnę mangę.
    Ponoć jest znacznie lepsza od wersji animowanej, więc tym bardziej jestem ciekawa ^^

    Pozdrawiam,
    kupin-art.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak według mniej jest o wiele lepsza od anime xD

      Usuń