wtorek, 10 lutego 2015

10. Naruto ~

Dziś trochę specyficzniej, choć planowo to miała się ukazać recenzja jakiegoś anime lub filmu, no ale wyszło inaczej xD Z okazji 10 notki ( no tak na prawdę 11, lecz "początek" się nie liczy ) postanowiłam zrecenzować serie którą wiele osób na pewno zna, nawet osoby które niezbyt wtajemniczone są w mangę i anime. Dla wielu możne być to znienawidzona seria, a dla innych nie. Co do niej są strasznie podzielone opinie, lecz dla mnie znaczy moje dzieciństwo.

Autor: Masashi Kishimoto
Wydawnictwo: J.P.F

Naruto, seria licząca sobie lata pracy, dzieło Kishimoto zakończyła się na początku listopada 2014 roku - 72 tomy - 700 rozdziałów + specjale. No było by co opowiadać, gdybym dokładnie chciałam opisać fabułę i przygody tytułowego bohatera.

Co można o nim opowiedzieć... był ciężkim dzieckiem wychowywanym bez rodziców, wygłupiał się, błaznował tylko po to by zwrócić na siebie uwagę, lecz również ciężko trenował, by pokazać, że nie jest tylko ciemną masą. Powoli staje się coraz silniejszy, nawet zdobywa przyjaciół. Mimo wszystko dużo ludzi go unika, ignoruje, wręcz boi się go i wytyka palcami. Dlaczego? Ponieważ parę lat wcześniej, gdy Naruto dopiero co się narodził, wioskę zaatakował Kyuubi, dziewięcio-ogoniasty lis, mogący zabić i zniszczyć doszczętnie cała wioskę. By ją uratować zapieczętowano go własnie w ciele tego nowo narodzonego dziecka. Dlatego właśnie był traktowany przez wszystkich jak potwór. Naruto jednak nie poddawał się i pokazywał coraz bardziej swoją siłę i przyjacielską aurę która się wokół niego unosiła. Nawet znalazła się dziewczyna, która kochała go z całego serca.
Sakura - przyjaciółka z drużyny na początku nie pokazywała się w najlepszym świetle. Całkowicie oślepiona i zauroczona Sasuke, raniła bez przerwy Naruto, a gdy przyszedł czas na walkę, to tylko użalała się nad sobą, że nie potrafi nic zdziałać i im tylko przeszkadza. Z czasem jednak rozum jej wraca i staje się, no po prostu lepszą postacią ( mimo wszystko wiele osób nie przekonało się do niej do końca serii)
Sasuke - na początku jakby był w wiecznym emo stanie, drwił z Naruto, z którym był wspólnie w drużynie. Dążył by być silnym tylko dlatego, by zemścić się na bracie i odbudować swój klan. Po czasie zauważa, że jego przyjaciel z drużyny staje się coraz silniejszy i jest coraz bardziej świadom tego, że za niedługo go przegoni, co mu się strasznie nie podoba.

Moje ogólne odczucia są takie, że mimo wielu kłótni między Naruto i Sasuke wierzyłam że kiedyś będą potrafili żyć w zgodzie. Kochałam obydwie te postacie, mimo odwalonych przez Sasuke akcji za co można by go normalnie iahdipahdi nie wiem co. Mimo wszystko moją najnaj ulubieńszą postacią jest Gaara bez jakiś głębszych powodów xD Po prostu go lubię.

Do dziś wspominam momenty przy których ryczałam jak wariatka i nie potrafiłam się powstrzymać, by obejrzeć to jeszcze raz. Były również momenty w który płacz nie był wywołany wzruszającymi scenami, lecz śmiesznymi. Nawet mogę powiedzieć tyle, że jeśli to tylko manga, to wyniosłam z niej to, by się nigdy nie poddawać, by iść dalej nie patrząc wstecz i dawać z siebie jak najwięcej i właśnie w momentach, gdy miałam totalną załamkę myślałam o tym, że użalając się nic nie osiągniemy. Możecie mnie nawet uznać za idiotkę, lecz ta manga dodała mi otuchy w wielu sytuacjach.

No cóż, nic jednak nie może trwać wiecznie. Dobro, sens, i cały ogólny system jakim kierowała się ta manga upadła prawie na samym końcu, a ostatni arc który był najdłuższy jaki kiedykolwiek widziałam, był już wymuszony i autor (niestety stwierdzam z przykrością) poleciał na kasę.Ostatni arc był demny i nudny. Powyjaśniało się tam wiele rzeczy, były również i dobre momenty z których się cieszyłam ogromnie, lecz wszystko to było przedłużane i zaplanowane na chamca. Oceniając na podstawie tych ostatnich akcji dałabym 2/10 . No ale ten arc jeden to nie cała manga, co do dwóch ostatnich rozdziałów czyli całkowitej już końcówki, byłam bardziej usatysfakcjonowana. Za cała serie natomiast daję ocenę 9/10 ponieważ znaczy dla mnie na prawdę wiele, uroniłam przy niej ogrom łez oraz jestem pewna, że nie raz jeszcze do niej wrócę z wielką radością  xD Wiem, że to trochę dużo - jednak te 72 tomy po ok.200 stron, lecz zachęcam do tego każdego, szczególnie jeśli miło wspominacie ją z dzieciństwa xD Anime jest dokładnym odzwierciedleniem całego Naruto ( nie licząc zbędnych filerów) więc tak samo polecam ^^

2 komentarze:

  1. Za dziecka zawsze patrzyłem na naruto :D jak to jeszcze było emitowane na jetix'ie :D a po paru latach do tego powróciłem, lecz właśnie również nie za bardzo podoba mi się dalsza akcja po akatsuki i nie wiem czy to dokończe :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mangi nie czytałam, ale anime jest jak najbardziej obowiązkowe na mojej liście. Cała ta historia jest genialna, mnóstwo postaci, multum miejsc i oczywiście masa filerów xD Kreska moim zdaniem też jest odpowiednia (nie lubię takich przekombinowanych). I nie rozumiem tej opinii większości typu "Po wojnie z Painem wszystko się psuje". Jak dla mnie po tym wydarzeniu wszystko było okay :D Dopiero pod koniec manga ponoć się zepsuła, a zakończenie było zupełnie inne niż się wszyscy spodziewali. Nie wiele wiem, bo tylko kuknęłam na ostatnie rozdziały mangi xD Czekam nadal na ANIME ^.^

    OdpowiedzUsuń